1 listopada zbliża się wielkimi krokami. Już teraz ruch wokół chojnowskiej nekropolii jest wzmożony. Wiele osób chce przed Wszystkimi Świętymi uporządkować groby najbliższych. Zabiegani krzątaniną nie zastanawiamy się nad historią naszego cmentarza. Jest wiele śladów jego bogatej przeszłości. Jakie tajemnice skrywa chojnowski cmentarz?

Na uwagę zwraca samo usytuowanie cmentarza. Umiejscowiony dyskretnie na wzgórzu, nie rzuca się w oczy, a jednocześnie jest na tyle blisko centrum, że łatwo do niego dotrzeć. Najlepiej na piechotę, bo zaparkowanie jest dość kłopotliwe. Cmentarz znajduje się przy rozwidleniu dróg na Złotoryję, Legnicę i Bolesławiec, co sprawia kłopoty komunikacyjne, zwłaszcza 1 listopada. Potęguje go wzmożony ruch pieszych trwający w tym okresie do późnych godzin nocnych. Zachowajmy ostrożność w najbliższych dniach, bo obarczeni zniczami i kwiatami bardzo często zapominamy o swoim bezpieczeństwie. Świadczą o tym incydenty, do których dochodzi niemal co roku w czasie listopadowego święta.

Tajemnice cmentarza

Na podstawie nielicznych dokumentów wiadomo, że cmentarz w Chojnowie przy ul. Złotoryjskiej powstał pod koniec XIX w. Początkowo było to miejsce pochówku przede wszystkim protestantów, bo to wyznanie było dominujące wśród ówczesnych mieszkańców. Ślady po starym cmentarzu najlepiej widać w zachodniej części od strony ul. Złotoryjskiej. Pozostałości po dawnej nekropolii widać zwłaszcza przyglądając się ogrodzeniu. W zasadniczej części jest ono zbudowane z płyt nagrobnych niemieckich chojnowian. Widać też jednak, że budulcem były żydowskie macewy z wyraźną tarczą Dawida.

Cmentarz żydowski w Chojnowie został założony w pierwszej połowie XIX w. W jego obrębie znajdował się ceglany dom przedpogrzebowy. Kilka zachowanych macew znajduje się w Muzeum Regionalnym w Chojnowie.

Niemal cudem uchowały się dawne kaplice grobowe rodziny Kurkuff (z ok. 1860r.), rodziny Zobel (z ok. 1875r.) oraz rodziny Kaesler i Dehmel (z ok. 1887r.). Jednym z najcenniejszych zabytków jest kaplica rodziny Pospiszyl. Przez wiele lat uchodziła za postrach chojnowskiego cmentarza. Opuszczona i zaniedbana, otoczona kiedyś mogiłami porośniętymi bluszczem, stanowiła miejsce niemal idealne do kręcenia horrorów. Czy tam straszy? Sprawdzało to kilka pokoleń młodych chojnowian, dla których pobyt nocą w tym miejscu stanowił niemałe wyzwanie.

Miejsca warte uwagi

Warto docenić kaplicę cmentarną będącą wzorcowym przykładem neogotyku. Można podziwiać jej stylowe wnętrze z witrażami, a także dzwonnicę. Charakterystyczne cegły, z których powstała, stanowiły również materiał budowlany dla innych obiektów. Do tego stylu nawiązuje mały budynek przy pomniku Golgota Wschodu, upamiętniającego pomordowanych w obozach katyńskich, umęczonym i zmarłym zesłańcom, ofiarom terroru na Kresach Wschodnich.

W latach 80-tych XIX wieku, podobnie jak kaplicę, wzniesiono z pięknej cegły budynek administracji cmentarza. Po wielu latach zaniedbań on także odzyskał swój dawny blask, a co najważniejsze przeznaczenie. Przez wiele lat znajdowały się tam mieszkania. Wśród grobów powiewały sznury z praniem, a już prawdziwą sensacją był ślub. W budynku nad jednym wejściem znajdował się napis „Biuro cmentarza”, a przy drugim „Witamy miłych gości”. Nie umknęło to lokalnym fotoreporterom, a także redakcjom ogólnopolskim.

Przy głównej alei w kierunku kaplicy cmentarnej, w pobliżu dużej figury Jezusa Chrystusa, znajduje się obelisk, gdzie spoczęły szczątki dawnych mieszkańców Chojnowa. W trakcie robót budowlanych natknięto się na szczątki ludzkie przy dzisiejszej ul. Długosza, a dawnej ul. Cmentarnej. Mniej więcej 120 lat temu znajdował się tam niemiecki cmentarz ewangelicki. Mieścił się przy ówczesnym szpitalu i domu starców. W tym miejscu stoi dziś Przychodnia Zdrowia przy ul. Legnickiej.

Kolejną nekropolią jest zapomniany pomnik poległych w I wojnie światowej, który znajduje się na Wzgórzu Chmielowym w Parku Piastowskim. Jest zbudowany z głazów i ma bardzo ciekawą formę, popularnie jest zwany „grzybkiem”. Dziś niestety mało kto wie o jego pierwotnym przeznaczeniu.

Najstarsze cmentarze

Cmentarze z reguły były sytuowane w pobliżu kościołów. Tak było również w Chojnowie. Gotycki kościół św. Apostołów Piotra i Pawła z XIV w. będący raz w rękach chrześcijan, innym razem protestantów, posiadał swój cmentarz. Został on zamknięty w 1818 r. z powodów sanitarnych. Zachowane nagrobki można oglądać na zewnętrznych ścianach kościoła, a wewnątrz ciekawą renesansową płytę epitafijną Wolfa Bożywoja z 1543 r. w rycerskiej zbroi z biretem na głowie.

Trudno powiedzieć czy cmentarz znajdował się również przy kościele parafialnym Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, który powstał w latach 1909-1911. Został wzniesiony w pobliżu byłego klasztoru eremitów augustiańskich. To jeden z najciekawszych kościołów w regionie. Jego oryginalny wystrój wnętrza jest wzorowany na romańskich bazylikach. Znajduje się w nim jedyna kaplica z witrażem św. Michała Archanioła, która była początkowo kaplicą chrzcielną, a następnie pogrzebową. Pod kościołem znajdują się podziemia, w których znajdują się krypty ze szczątkami niemieckich proboszczów tej świątyni.

Warto dodać, że dawny kościół katolicki znajdował się na terenie dzisiejszego boiska Gimnazjum nr 1. Z ustnych doniesień wiadomo, że spłonął. Można przypuszczać, że również wokół tej świątyni mogły znajdować się groby.

2 komentarze

  1. W przypadku cmentarza był on przygotowany dla 3 wyznań. Za bramą całość z kaplicą cmentarną otoczona murem była część protestancka. Przy wejściu stojąc plecami do biura cmentarza po prawej była część katolicka po lewej za garażami część żydowska.

Komentarze do wpisu