Historia straży pożarnej w Chojnowie #1

0

Chojnów w czasie przejęcia, po II wojnie światowej,  przez polskie władze administracyjne był zniszczony w dużym stopniu: zdewastowane były zakłady przemysłowe i usługowe, brakowało: wody, światła i gazu dla ponad 12. 500 osób. Uszkodzone wodociągi nie działały, mieszkańcy mogli korzystać jedynie z sześciu studni z wodą pitną.

Na wypadek pożaru, których w tych czasach było dużo, brakowało sprzętu i wody. Do czasu zorganizowania straży pożarnej w mieście, pożary gasiło kilku starych niemieckich strażaków, których czasowo zobowiązał do tego burmistrz Alfred Zydek.

26 października 1946 powstała oficjalnie Ochotnicza Straż Pożarna już jako polska w Chojnowie, która zajęła się również organizacją Ochotniczych Straży Pożarnych na terenie gminy. Przystąpiono natychmiast do remontu zniszczonej strażnicy. Pierwszą dyżurkę umieszczono w budynku mieszkalnym przy ul. Dąbrowskiego 13 (obecnie budynek nr 23), zaś syrena alarmowa została zainstalowana była na budynku Zarządu Miasta (na tzw. Magistracie).Do pożaru wyjeżdżano wozem konnym. Konie były własnością Zarządu Miasta. Na wozie umieszczona była sikawka ręczna oraz bardzo stary sprzęt gaśniczy, który nie zawsze był sprawny. Na początku 1947 roku rozpoczęto starania o samochód bojowy. Z demobilu otrzymano stary samochód marki „FIAT”, zupełnie zniszczony. Przystąpiono więc do jego remontu systemem gospodarczym. Zajęli się tym chojnowscy rzemieślnicy: Adam i Czesław Horakowie, Adam Kotowicz i Tadeusz Szczerkowski. Pomagali też strażacy. Mimo że pracowano społecznie, samochód wyremontowano szybko i bardzo solidnie. Służył on strażakom aż do 1953 roku, kiedy to otrzymali typowy pożarniczy samochód bojowy.

W pierwszych latach zabezpieczenie przeciwpożarowe oparte było o powołane przez władze samorządowe Pogotowie Ochotniczej Straży Pożarnej. Część strażaków opłacana była przez Zarząd Miasta Chojnowa pozostali strażacy pracowali społecznie. Stan taki trwał do 1952 roku. W tym czasie powstaje Okręgowe Pogotowie Zawodowej Straży Pożarnej i Odchodzi z OPZSP pierwszy komendant st. ogniomistrz Józef Gronik, a jego miejsce zajmuje Władysław Kozioł, który co dopiero ukończył kurs strażacki w Wałbrzychu. Nowy Komendant doprowadza do poprawy warunków służby strażaków, wyposażenia w sprzęt oraz usprawnia sygnalizację na wypadek wyjazdu do pożaru, przenosząc syrenę alarmową z budynku Urzędu Miasta do odremontowanej strażnicy. W tym czasie jednostka liczyła sześciu strażaków, w tym dwóch kierowców i była wyposażona w samochód bojowy marki „FIA ” przystosowany do celów pożarniczych. Kabina samochodu służyła tylko kierowcy i dowódcy, pozostała część załogi udająca się do pożaru, zajmowała miejsca na ławkach bocznych samochodu.

c.d.n

Komentarze do wpisu