W latach 1958 - 1975 chojnowski dworzec tętnił życiem. Wiele osób dojeżdżało do szkół i pracy w Legnicy. Po epokowej zmianie w transporcie, dworzec niestety odszedł w zapomnienie. Przy dobrym pomyślunku można by w pustych pomieszczeniach urządzić jakąś salę dziennego pobytu dla bezdomnych lub zagospodarować na np. na świetlicę-kręgielnię. Lub wydzierżawić prywatnej osobie / a nowy gospodarz już po własnym uważaniu go zagospodaruje /.
Wszystko wydaje się proste, jednak wcale tak nie jest. Ktoś założył sklep z odzieżą i równie szybko jak się pojawił to zniknął. Teraz jest tam zakład fryzjerski - chyba.. Najlepsze co mogliby zrobić to otworzyć kasę biletową.... no ale, ktoś musiałby wnieść taki wniosek do UM.
Odpowiedzi
Wpisów: 131
W latach 1958 - 1975
W latach 1958 - 1975 chojnowski dworzec tętnił życiem. Wiele osób dojeżdżało do szkół i pracy w Legnicy. Po epokowej zmianie w transporcie, dworzec niestety odszedł w zapomnienie. Przy dobrym pomyślunku można by w pustych pomieszczeniach urządzić jakąś salę dziennego pobytu dla bezdomnych lub zagospodarować na np. na świetlicę-kręgielnię. Lub wydzierżawić prywatnej osobie / a nowy gospodarz już po własnym uważaniu go zagospodaruje /.
stanley584
Wpisów: 238
Wszystko wydaje się proste,
Wszystko wydaje się proste, jednak wcale tak nie jest. Ktoś założył sklep z odzieżą i równie szybko jak się pojawił to zniknął. Teraz jest tam zakład fryzjerski - chyba.. Najlepsze co mogliby zrobić to otworzyć kasę biletową.... no ale, ktoś musiałby wnieść taki wniosek do UM.